
Doskwierają nam bardzo. Są prawdziwą plagą! Po pierwsze nie należy do nich dopuszczać. Są bardzo różne i te „niewinne proste” i łatwiejsze do zlikwidowania już po kilku domowych zabiegach. Ale istnieją także takie które potrafią zdemontować życie i latami dawać nam nieźle w kość. Są to tzw. odciski złośliwe z głęboko wrastającym korzeniem. Likwidujemy ich koronę by po czasie zorientować się, że jest to przysłowiowy „wierzchołek” góry lodowej. I wiecznie odrasta. Jego korzeń sięga grubo ponad nasze horyzonty wzrokowe.
I nieco filozofii życiowej…
Tak poszedł na dno Titanic, bo zlekceważono pychą górę lodową, która wydawała się dla pyszałka zbyt mała, by pokonać „cud techniki” nie do zatopienia za jaki uważano wówczas Titanica. A były to czasu Paryskiego kankana, rosyjskich, cygańskich romansów i chyba mało kto wiedział, że góra lodowa jest tylko małym wystającym wierzchołkiem. A tam w dole jest jej cała potęga i groza! Ta góra lodowa jest pod spodem. W jej niewidzialnej części o stokroć większa niż myśleliśmy. Podobnie z tym „złośliwym odciskiem” jego korzeń potrafi się tak usadowić, że potrzebne jest fachowy podolog lub o zgrozo chirurg.

C. D. N.
Najnowsze komentarze