Zostaw komentarz
Zaktualizowano październik 13, 2015
Z życia wzięte…
Kończyłem właśnie pracę, była 21,oo. Do gabinetu wszedł bardzo młody mężczyzna. O jaki fajny sklep odkryłem rzekł do siebie z radości … Nawiązaliśmy dialog, opowiedział mi że pracuje w kuchni (w jednej z elegantszych lokali), przyjechał na sezon z drugiego końca Polski. Spytał o masaż, stwierdził że będzie go stać, musi tylko zorientować się kiedy ma wolne. W mojej ocenie ciekawy świata, zadbany dwudziestoparolatek. Ale i bogaty duchowo co stwierdziłem już po zamienieniu z nim paru zdań. Był to dobry grunt by poświęcić mu parę chwil. Rzuciłem mu słownie parę informacji o stopach i ich znaczeniu dla zdrowia, wspomniałem – że organizuje kursy masażu i akupresury stóp i chętnie go zapraszam. Wspomniałem mu, że stopy posiadają w sobie wiele tajemnic o zdrowiu i o nas ich właścicielach… Prawdziwe tajemnice człowiek zawiera w sobie- odparł mi.
Spojrzałem na niego i powiedziałem tak: ale człowiek sam w sobie nie odgadnie ich nigdy za pełnego, normalnego życia. Dopiero nad otchłanią, gdy będzie już spadał w dół w ułamku sekundy zobaczy wszystko. Także te tajemnice, które mogłyby mu uratować życie. Ale my ludzie próbowaliśmy ‘’doświadczać’’ zupełnie czegoś innego… Co nie licowało z naturą!
Najnowsze komentarze