Z życia wzięte…

Kończyłem właśnie pracę, była  21,oo. Do gabinetu  wszedł bardzo młody mężczyzna. O jaki fajny sklep  odkryłem rzekł do siebie z radości …  Nawiązaliśmy  dialog, opowiedział mi że pracuje w kuchni  (w jednej z  elegantszych lokali),  przyjechał na sezon z drugiego  końca Polski. Spytał o masaż, stwierdził  że będzie go  stać, musi tylko zorientować się kiedy ma wolne. W  mojej ocenie ciekawy świata, zadbany  dwudziestoparolatek.  Ale i bogaty duchowo co  stwierdziłem już po zamienieniu z nim paru zdań. Był  to dobry grunt by poświęcić mu parę chwil. Rzuciłem  mu słownie parę  informacji o stopach i ich znaczeniu  dla zdrowia, wspomniałem  – że organizuje kursy  masażu i akupresury stóp i chętnie go zapraszam.  Wspomniałem mu, że stopy posiadają w sobie wiele  tajemnic o zdrowiu i o nas ich właścicielach…  Prawdziwe tajemnice człowiek zawiera w sobie-  odparł  mi.

Spojrzałem na niego  i  powiedziałem  tak: ale człowiek  sam w sobie nie odgadnie ich nigdy za pełnego,  normalnego  życia.  Dopiero nad otchłanią, gdy będzie  już spadał w dół  w  ułamku  sekundy zobaczy  wszystko.  Także te tajemnice, które mogłyby mu uratować życie. Ale my ludzie próbowaliśmy  ‘’doświadczać’’  zupełnie czegoś innego…  Co nie licowało z naturą!

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *