Zostaw komentarz
Zaktualizowano luty 3, 2016
Dół psychiczny- jak z niego wyjść…

No możnaby, kupując sobie najnowszy iphone- jak powiedziałaby moja najukochańsza córeczka WERONISIA… ale to tylko taki żart…
Dołki jednak to nie są żarty, bo wielu z nas w nie wpada, nawet nieświadomie.
Poważnie mówiąc:
Z DOŁKA psychicznego i każdego innego- jakkolwiek byś GO nie nazwał…
MOŻNA I NALEŻY WYJŚĆ… BY OCHRONIĆ SAMEGO SIEBIE, PSYCHIKĘ i SWOJE ORAZ INNYCH ZDROWIE!
To obowiązek każdego w/g własnego siebie. Samo wpadnięcie w dół i spostrzeżenie tego– jest już pewnym małym sukcesem polegającym na zauważeniu/ samokrytyce, że TO MI SIĘ STAŁO!
TAK, to już mały sukces– krok, który można by nazwać PIERWSZYM…
Pierwszy Krok zawsze jest POTRZEBNY, bo on może zapoczątkować- następne lepsze.

zawarłem – ponad 2 0 0 0- porad, które można dopasować sobie do swojego PROBLEMU…
Jako terapeuta – staram się pomagać Ludziom potrzebującym pomocy. GŁÓWNIE w temacie stóp- to moja specjalność nabyta NAUKĄ i praktyką, która trwa od 42– lat! Nie stałaby się ‘’specjalnością‘’ gdybym o dużo wcześniej nie poznał WIEDZY o ludzkim ORGANIŹMIE. Zdobywałem ją przez dziesiątki lat, będąc:
*sportowcem, trenerem i specjalistą od rehabilitacji ruchowej.
Wspominam o tym dlatego, żeby KTOŚ, kto potrzebuje POMOCY – wiedział z nim ma do czynienia, nie wątpił: kto śmie mu doradzać. I to doskonale rozumiem, sam nie udałbym się do terapeuty bez Praktyki, do kogoś, o którym nie wiem nic.
Pomimo, że leczę Ludziom STOPY, muszę znać się na wielu DOLEGLIWOŚCIACH, także psychicznych. Bo podczas akupresury czy masażu mam do czynienia z Człowiekiem i Jego Ciałem… i podczas takiego ‘’zbliżonego’’ zabiegu następuje pewne zaufanie, podczas którego ktoś się OTWIERA i mówi o sprawach życiowych o których być może nie zamierzał wspominać. Chciał tylko powiedzieć o konkretnych dolegliwościach z którymi przyszedł…
Czy wiesz, że STOPY mogą Ci w tym wiele- POMÓC.
Stopy będące dosłownie na dole Człowieka jeszcze bardziej od CIEBIE odczuwają ten DÓŁ. Tyle tylko, że one nie mają już miejsca i szans ‘’zapaść się niżej’’ …
A dołków może być dużo – jak i powodów: dlaczego się tam znalazłeś. Nawet jak jesteś na samym dnie, zawsze są SZANSE.
*Na początek powinieneś znaleźć przyczyny, przeanalizować: dlaczego weń wpadłeś?
Bez tego SAMO -OBRACHUNKU nie masz na co liczyć … Dokładnie przemyśl, tak byś pozbył się wątpliwości. A przynajmniej ich większości.
* Odrzucić PRETENSJE do innych…
wróć myślami i zacznij od siebie. Czemu tak się stało?
* Nie wiń innych. Mocno sprawdź, gdzie był Twój błąd i nie mów mi nie. Bo przeżyłem takich DOŁÓW setki…
*Bądź krytyczny i szczery w/g samego siebie. Włącz nieco POKORY…
Pomoże Ci: własna analiza nad tym co samemu mogłeś wykonać niewłaściwie… błędy do których przyznasz się przed samym sobą. Jeżeli takie znajdziesz u siebie, to Cię oczyści i pomoże realnie myśleć…
Przyczyn i powodów wpadki w ‘’dołek’’ jest tyle samo co nas. Od prywatnych po zawodowe. Np.:
* rodzinne, miłosne, finansowe, polityczne, osobiste – po nawet religijne oraz przestępcze.
Należy mieć świadomość, że jest wyjście z sytuacji ‘’bez wyjścia’’.
ZAWSZE. ZAWSZE są co najmniej dwa wyjścia…
Jeżeli staniesz na rozdrożu to też masz do wyboru:
w lewo lub prawo… jeżeli wybierzesz właściwy kierunek to:
Wygrywasz, zatem masz SZANSĘ.
Pytaj – odpowiem.
Najnowsze komentarze