
* Pani Hela z Pułtuska zapytała mnie sms-em : ‘’ Co ma zrobić? Bo w nocy kręcą ją tak stopy, że nie może spać. Budzi się kilkakrotnie i nie wie co zrobić i dlaczego ? ‘’
Odpowiadam :
Stopy ‘’kręcą’’ – szkoda, że nie widzę tych stóp. Ale z praktyki wiem, to od wielu osób, że chodzi m. in o: bóle, swędzenia bardzo nieprzyjemne i uciążliwe.
*Należy codziennie w bardzo prosty sposób – własnymi rękoma rozmasować sobie obie stopy przez kilkanaście minut.
*2 razy w tygodniu wymoczyć stopy w wodzie z garścią soli i dodać łyżkę oliwki z oliwek. I nie pytaj mnie jakiej soli, bo każda jest pomocna, a jeżeli masz akuratnie lepszą, specjalistyczną to tym lepiej dla twoich stóp.
*Pytanie : w internecie:
‘’Co mam robić, pomóżcie. Bardzo pocą mi się stopy?
Odpowiadam :
Znowu mam za mało informacji. Stopy mogą pocić się z wielu powodów: np.: bo nosisz obuwie, które nie oddycha – jest z niezdrowych materiałów.
Aby stopy się nie pociły należy dbać o ich codzienną higienę poprzez częste ich mycie, noszenie skarpetek i obuwia ze zdrowych materiałów (bawełna, skóra) a także pielęgnować je jako części ciała, które ulegają, jak wszystkie inne chorobom, stresom i stanom nerwicowym. Pocenie się zatem, może być zjawiskiem zupełnie niewinnym, bo temperatura zbyt wysoka lub nie zmieniliśmy na czas skarpet bądź butów… ale i może ono sygnalizować różne dziejące się w organiźmie stany stresowe lub wręcz chorobowe. To są pewniki, w tym jednak momencie zatrzymam się na nich ogólnikowo, bo by stwierdzić powód pocenia się stóp u kogoś, należy tę osobę zdiagnozować, przebadać, mieć więcej danych. Krótko i wakacyjnie powiem tak: przewietrz swoje stopy jak najczęściej, wrzuć je na luz a polega to na tym, byś w ciągu dnia jeżeli jest taka konieczność, zmienił nawet kilkakrotnie skarpety i obuwie, które Cię “przypiekło”, tak byś nie musiał wieczorem stawiać skarpet na baczność… Używaj również sprawdzonych środków przeciwpotowych. O poceniu się stóp bardzie zaawansowanie, będę pisał wkrótce.
Szkoda i dziwię się, że otrzymuję pytania przez telefon . . . Pytajcie śmiało na blogu bo po to go dla Was założyłem .
*P y t a n i e :
‘’Gdzie jest punkt na schudnięcie? Bo mam 20 kilo za dużo i do sierpnia muszę schudnąć bo przyjeżdża mój z Londynu i chcemy się ożenić. Przypuszczam, że z Tobą – odpowiadam. Muszę Cię trochę zmartwić, jak już niejedną osobę. N i e ma takiego jednego punktu. Życie byłoby o wiele łatwiejsze. Istnieje tylko zestaw punktów na odchudzanie, czyli program wielu punktów, które poprawią twoją przemianę materii! Ten zestaw punktów – receptorów możesz znaleźć w każdej mojej książce lub tematycznym krążku dvd. Ale czy znajdziesz czas na czytanie lub obejrzenie ich ?
*tymczasem radzę Ci masować stopy, nieco więcej ruchu, p r z e a n a l i z o w a n i e swojego codziennego menu. Odrzuć cukry, sole, obfite posiłki i późne jedzenie . . .
-
Pytajcie przez blog, odpowiem na każdy. Osobiście zademonstruje co i jak robić. J e s t e m d l a Was.
Od 2 lat mecze sie z pieczeniem w szparze posladkowej.Lekarze zapisuja sterydy.Wyglada jak poparzenie,czasami swedzi.Ostatnio doszly swedzace wypryski nad kostka i na lydce.Dodatkowo odczuwam problemy jelitowe,ciagle wzdecia,gazy,zaparcia lub luzne stolce,bole pod prawym zebrem.Co robic?
Jest tu dość duży rozrzut dolegliwości, zacznijmy od spraw jelitowych. Wzdęcia i zaparcia mogą być spowodowane m.in. niewłaściwą dietą, a luźne stolce skutkiem spraw nerwicowych, ale niekoniecznie… z tego też względu, mogą występować pieczenia w okolicach pośladków. Należałoby przeanalizować, czy nie stoi Pani pod presją długotrwałego stresu, który, jak wiadomo może wywołać nie tylko takie ale i bardzo podobne oraz zróżnicowane objawy. Co zaś tyczy się swędzących wyprysków nad kostką i łydce, może wiązać się to z sytuacją alergiczną, zaś bóle pod prawym żebrem (jeżeli nie zostały spowodowane urazem, uderzeniem) mogą właśnie wskazywać na wspomniane już napięcia stresowo-nerwowe. Oczywiście wszystko to, wymagałoby dokładniejszej diagnozy. Co zaś tyczy się sterydów nie jestem ich zwolennikiem, chyba, że autorytatywnie stwierdzi to lekarz, że w danym przypadku stwierdzi to lekarz. Z produktów naszej domowej apteki możemy polecić zieloną glinkę, nalewkę Siłę Tybetu oraz książkę “Stres fenomen naszych czasów”.