Zostaw komentarz
Opublikowano listopad 14, 2015
Tupot małych stópek
Proszę nie mylić z tupotem białych mew…, o których śpiewał podczas rejsu W. Gołas tuż nad ranem po suto zakrapianej kolacji. A te mewki jeszcze tupotały w trzeszczącej głowie…
Już małe dzieci należy uczyć jak ważne są stopy w życiu.

Już od najmłodszych lat należy zadbać o stopki swoich dzieci. Trzeba wpajać najmłodszym zdrowe odruchy – tak aby w życiu dorosłym były one nawykami. Pozytywne nawyki są bowiem niezwykle potrzebne i przydatne w codziennym życiu. Ułatwiają je. Oszczędzają czas. A nawet zabezpieczają przed wypadkami.
A co konkretnie mam na myśli?
*uczyć dzieci zabawowo – gimnastyki stóp, opowiadać na wesoło że, to dzięki nim możemy biegać, bawić się by cieszyć się życiem.
*ćwiczyć chwytność paluszków u stópek, by zawsze pozostały ‘’ruchome’’.
*wpajać w przyjemny sposób – codzienną higienę: (mycie, moczenia)
*opowiadać o ważności właściwych bucików, skarpet i ich wymianie w ciągu dnia.
*nauczyć maluczkiego/małego jak właściwie wiązać buciki i poprawnie zakładać skarpetki.
W ostatnim punkcie mam na myśli : dokładne zapięcie/zasznurowanie bucików, ułożenie języka w bucie właściwie – bo dzieci często wykonują te ważne czynności niedokładnie lub niedbale, to samo tyczy się skarpetek, które okrywają stópki byle jak, przy ich nakładaniu nie zwraca się uwagi na precyzje (często przesunięte, przefałdowane…). Powyższe uwagi podaję dlatego, że: konsekwencjami– staje się bylejakość w późniejszym starszym życiu. Następstwami mogą być i z pewnością są:
*otarcia * odgniotki * odciski * zaczerwienienia * bóle stóp * nagniotki * pieczenia. To tylko niektóre…
Małe stópki duży problem, duże stopy jeszcze większy.
Pytaj – odpowiem.

Najnowsze komentarze