Zostaw komentarz
Opublikowano marzec 9, 2016
Z życia wzięte- rozgrzewka
Jest najważniejsza, bo to od niej później zależy każdy nasz zdrowy krok.
* podejmując się nauczenia rozgrzewki… napotykam opór. Wiem, że większość nie potrafi albo nie chce się rozgrzewać. Znam to z 42- letniej praktyki.
Ostatnio widziałem na jednym z wielu boisk na którym ćwiczyłem taką oto sytuację :
Kilku facetów bawiło się piłką. Wrzucali, odbijali nieco się ruszając. Ja byłem jakimś egzotem, ubrany w upale w grube odzienia. Ćwiczyłem, biegałem pomiędzy nimi. W którymś momencie zatrzymałem się gdzieś w rogu orlika by wykonać kilka ruchów i spostrzegłem, że do grupy tych facetów dołącza następna grupa, która przyjechała dopiero co. Połowa z nich paliła papierosy… ale jedna kobieta szczególnie utkwiła w mojej pamięci… Po drugiej stronie ogrodzenia był kosz na śmieci i znak zakazu palenia na terenie obiektu. Kobieta zanim przygasiła jeszcze kilkakrotnie mocno się zaciągała i znów sztacha i sztacha i jeszcze raz się sztachnęła jakby chciała wyciągnąć z tego peta jeszcze więcej… Po czym przemieściła się na boisko, zrzuciła z siebie kilka ciuchów, wyciągnęła kilka razy ręce w górę i krzyknęła do pozostałych : ‘’no – gramy…”
……a rozgrzewka jest najważniejsza…
Powinna trwać 1/3 czasu przeznaczonego na jakiekolwiek- zajęcia ruchowe, by nie doszło do urazu… nie docenia się rozgrzewki, jest nie lubiana- jak znak czasu: pośpiech, niecierpliwość- chcemy od zaraz…a natura- wymaga cierpliwości.
Dopiero gdy przygotujemy- ciało- mięśnie, stawy, ścięgna i więzadła oraz skórę – do wysiłku, są gotowe do wykonania ruchu- eliminując ryzyko urazu.
Dla wielu prawidłowa rozgrzewka- wystarczy za ćwiczenia.
Najnowsze komentarze