Diabeł tkwi w szczegółach

Człowiek, każdy z nas „bierze” swoje ciało bardzo ogólnie. Patrzy na całość w ten sposób, że: „Czuje się dobrze generalnie, więc wszystko gra” a tymczasem po latach okazuje się, że coś jest nie tak, po mimo pozornego dbania o całość, ktoś zapomniał, że wrasta mu paznokieć, gdzieś umieścił się odcisk, który nie daje mu spokoju albo piecze w pięcie. Stopy stają się do wymiany lub bolą go poduchy palce u stóp. A może to być nawet osoba uprawiająca jogę, wielki kulturysta, gospodyni domowa lub znawca gimnastyki…

Konkluzja w skrócie:
Dbanie o własne ciało: jego wygląd, formę, piękną skórę, mięsnie, stawy oraz obwody klatki piersiowej, bicepsu, uda, łydki jest dobrem samym w sobie ale czasami nie wystarczającym byś na dłuższą metą był zadowolony i zdrowy. Bo wystarczy by zabolał palec u stopy, byś miał problem.

 

O tych tematach będę pisał i konkretnie doradzał.

Nie traćmy natury z horyzontu

Mam jeszcze takie wspomnienia a raczej refleksję, która powinna obudzić tych, którzy uważają, że uprawianie roli jest mało ważne, że ROLNICTWO to przestarzałość. Musimy być nowocześni bla bla bla…

Tak mówiło większość polskich specjalistów z tytułami – biorąc za ten bełkot duże apanaże!

Otóż na rolnictwo, które żywi w Unii Europejskiej, przeznacza się większość funduszy. A u nas przez kilkanaście lat próbowano pomniejszyć do 0 jego rolę, co dzieje się do dzisiaj. Tak OMAMIANO społeczeństwo, że to branża nie istotna, żywność możemy zakupić, dostaniemy ją – ale skąd? Kupimy owszem, ale ktoś za nas ją wytworzy. Rodzimego rolnictwa nic nie zastąpi. Plastików też nie możemy spożywać. Nie należy liczyć na żywność z Ameryki Południowej bo jest genetycznie uwarunkowana albo sztuczna.

Mieszkałem we Frankfurcie nad Menem, w Niemczech pięknym kraju zachwycony wówczas techniką, rozwojem i myślą jak to my jesteśmy zacofani, bo u nas jeżdżą jeszcze furmanki. Zostałem zaproszony na spotkanie z NATURĄ kilkadziesiąt kilometrów za Frankfurtem w szczerych polach pokazały się ogromne parkingi z setkami samochodów. Po przekroczeniu kilkuset metrów pieszo – wszedłem w inny świat ogrodzony dyskretnie a w nim: kury  i koguty, odgłosy gdakania. Zaszczytem było wejść w kurze odchody, ćwierkania, rżenia i muczenia. „Wymyślony świat”, do którego przyjeżdżali by się odprężyć i uciec od zagonionego świata bankowych biuralistów. Kupienie naturalnie upieczonego chleba, warzyw z ogródka, jaj naturalnego chowu i innych wyrobów rolniczych jeszcze ciepłych stało się zatem luksusem dla dorosłych a ich dzieci choć raz w życiu mogły zobaczyć jak wygląda kura i krowa.

Pisząc powyższe wspominam jak przed 35 laty mieszkałem we Frankfurcie nad Menem – mieście finansjery i banków. Pięknym mieście i okrutnym dla biednych. Jak to w takich miastach bywa. Często spacerowałem po jego city i próbowałem odgadnąć, jako wolny człowiek, nieźle sytuowany jak potęga tej aglomeracji wpływa na takiego robaczka jak ja. Ciągle widziałem wielkość z której byłem dumny, bo przecież tu mieszkałem i zarabiałem. Chodziłem po imponujących pasażach, pośród pięknych wysokościowców głównie bankowych i nachodziły mnie myśli, od których próbowałem uciekać: „co ci po tym”, „budynki są piękne, ale niefunkcjonalne dla takich jak ja. Przecież ja nawet nie mogę do nich wejść jako normalny człowiek…” Raz nawet udało mi się, podstępem wejść do takiego wieżowca bankowego, znaleźć się na jego szczycie, bo powiedziałem sobie, że MUSZĘ i zobaczyłem z góry panoramę Frankfurtu… Zaraz potem zostałem sprowadzony przez ochronę do parteru i uprzedzony bym więcej tego nie próbował. Spacerowałem później wśród tych gigantów mając refleksję zwyczajnego przechodnia: „Żyję w potężnym mieście, ale co mi z tego? Nawet nie mam prawa wejść na ostatnie piętro wieżowca, z którego  powinienem być dumny”.

Frankfurt

Możesz pytać, pisać, komentować. Chętnie odpowiem na wszystkie pytania!

Wszędziećwiczący

Pamiętajcie by ćwiczyć wszędzie! Nawet hydrant może być przyrządem do ćwiczeń.

Nowoczesność w domu i zagrodzie

W tym momencie przypomniał mi się Czeski film, który oglądałem przed kilkudziesięciu laty. Takie filmy pozostają w pamięci przez całe życie. Czyli są wspaniałe artystycznie pod każdym względem. Kiedyś mówiło się „czeski film” o czymś – „o czym w zasadzie nic nie wiadomo”, ale ten jest odwrotnością tego społecznego porzekadła. Aktualny jak żaden inny na świecie. Już wtedy wybiegający poza epokę!!! Minęło zatem kilkadziesiąt lat a wizja w nim pokazana wydaje się całkiem realna… Jaką fantazję wykazał się reżyser, autor filmu.

 

Treść w pigułce:

Po Europie na wielkiej ciężarówce wożono drzewo, zielone. Opakowane było chyba folią, zabezpieczone tak, żeby nie zostało uszkodzone mechanicznie, a przede wszystkim poprzez działania środowiskowe. Było pokazywane jako eksponat z przeszłości. Ciężarówka objeżdżała miasta i miasteczka by pokazać dzieciom jak wyglądało drzewko… Nie chciałbym aby moje wnuki dożyły takich czasów.

 

obraz-na-plotnie-canvas_759

Wszędziećwiczący

Zdrowy ruch to podstawa zdrowego ciała. Pamiętajcie, że ćwiczyć można wszędzie.

Myśl, która uczy

„Człowiek, któremu Bóg powierzył pieczę nad światem, pozwolił mu się rozmnażać, opanować Ziemię by dawała mu plony i rozwijać myślenie poprzez poznawanie celem doskonalenia się – okazuje się szalonym i największym szkodnikiem natury jakich nie znał dotąd świat”

Chce zdobywać wszechświat, pragnie lecieć na inne planety, nawet je zagospodarowywać, rośnie mu „trzecie oko”,  poprawia naturę uważając, że jest niedoskonała, ale jego mózg zdolny jest opanować o wiele więcej. Dziwna człowiecza istota.  Widzi w górze, wydaje mu się, że ogarnia międzyplanetarność i już za chwilę, za małą kwestię czasu dotknie, ba opanuje gwiazdy….

A nie zauważa, co depcze konkretnie… własnymi stopami!

Nie stara się zauważyć, co umyka mu u podstawy. Tam w górze już tego nie znajdzie.

 

Kieruj stopy ku własnej pokorze…

Wszędziećwiczący

Zapraszam do obejrzenia drugiej części ćwiczeń z kijkiem.

Wszędziećwiczący

Ćwiczenia z kijkiem cz.I – rozciągające, usprawniające ciało, dłonie i ramiona.

Starzenie zaczyna się od stóp

 

I to nie ulega żadnej wątpliwości! … Ale jest mało znane. Dlaczego stopy mogą decydować o procesie starzenia? Starzejemy się już od 1 dnia po urodzeniu. Stopy – decydują o starzenia ciała… nie serce, płuca, żołądek ani wątroba – wpływają na proces starości bezpośrednio jak to sobie wyobrażamy. Głównie poprzez reklamy. A właściwie przez przemysł spożywczy, które dostarcza przemysłowi chemicznemu – klientów do leczenia na następne 30 lat.

Nie zastanawiamy się dzięki czemu wymienione organy pracują poprawnie. Między innymi dzięki temu, że możemy stosować zdrowy ruch dzięki sprawnym stopom. W organizmie następuje wiele współzależności. Nic nie istnieje od drugiego. Jedno zależne jest od drugiego. Aby było zdrowe serce – potrzeba zdrowego ruchu, płuca wymagają ruchu i wysiłku by pracować normalnie, wątroba i żołądek by uczestniczyć poprawnie w procesie trawienia – do czego zostały stworzone – „także do posiłków dobrze i lekkostrawnych” wymagają czynności – aktywności fizycznych.

A o wszystkim decydują na końcu nasze stopy, które zechcą Cię dalej nieść albo będą strajkowały stratom ochoty na ruch.

Już widzę tysięcy zdziwionych a nawet zbulwersowanych ludzi dziwiących się:

– Jak to? Moje stopy mają decydować o starzeniu się? Przecież to serce decyduje o starzeniu się.

A to właśnie stopy są w największym stopniu wykładnikami zdrowia ogólnego i witalności człowieka.

Pomyśl o nich!

Kto Cię nosi i dźwiga!?

To nasza podstawa i korzenie, na nich stoimy, opieramy ciężar całego ciała. Dzięki nim wykonujemy większość czynności. Zostały – zepchnięte na dalszy plan przez człowieka „nowoczesnego”, dla którego liczy się powierzchowność, blichtr zewnętrzny, podciągnięcie zmarszczek, wstrzykiwanie żelów pod oczy – policzki – wargi – pośladki. Pomniejszania – powiększania wszystkiego co możliwe. Te nienaturalne czynności mają sprawić pozorność wiecznej młodości i niepodleganiu procesowi wiecznego starzenia.


Młodości zatrzymać się nie da.


Wszyscy starzejemy się już w dniu urodzenia a starzeć się z godnością to jest P I Ę K N E. Utrzymanie sprawności, która jest najważniejsza i godnego wyglądu polega na dbaniu o zdrowie na co dzień, oraz by nasze stopy pozostały sprawne, bo to od nich wszystko się zaczyna albo na nich kończy! Starzenie też zaczyna się od stóp, bo jak one zaczynają odmawiać posłuszeństwa, podkreślam tu MOCNO: z różnych przyczyn, także wiekowych – to cały organizm zaczyna się radykalnie starzeć i niedomagać. Młodość i zdrowie bezdyskusyjnie wymaga ruchu opartego na ruszających się stopach. Inaczej rdzewiejesz w każdej części. Jeżeli ktoś ma inne teorie otrzyma Nagrodę Nobla.

Wszędziećwiczący

Witam i ponownie zachęcam do ćwiczeń. W tym odcinku znajdujemy się w – U mnie – na własnym podwórku również można ćwiczyć.