ODCISKI część II

*Oglądaj swoje stopy codziennie. Podziwiaj je. Przecież Cię niosły przez cały dzień  . . .

Do odcisku:

‘’Chudy/mały ale byk . . .‘’ czyli w tym temacie/przypadku mały ale jak dużo zła.

Uciskający problem, uwiera wielu z nas –  którzy w dużym procencie sami są sobie winni …   tu na blogu właśnie chcemy im pomóc – a l e – i przestrzec jak do nich nie dopuszczać  – poradami  praktycznymi.

Odciski tworzą się na skutek wzmożonego ucisku lub tarcia. To rodzaj zrogowacenia. Gdy  nie jest ono usuwane na czas czyli już w pierwszej fazie – poprzez b r a k  p i e l ę g n a c j i –  zaczyna się rozrastać nadmiar naskórka. Martwe komórki wgryzają się w głąb a niektóre z  nich – jeżeli im na to pozwolimy – tworzą rdzeń, który później daje nam nieźle w kość.  Dosłownie.  Powoduje  bóle nierzadko nie do zniesienia. Tworzy się –  jak ja to nazywam  tzw. złośliwy odcisk  !

Który dla lepszego zrozumienia: porównałbym z nowotworem (bez przerzutów albo z przerzutami!).  Być może to porównanie jest za  o s t r e,   ale celowo je przytaczam bo jak  już wspomniałem  widziałem  takich  setki.  I widziałem też  jak mocno/ negatywnie mogą  one wpłynąć na dyskomfort życia!

Tworzą się między palcami i na nich z każdej strony,  na piętach i w części podeszwowej.  Ale mogą powstać również na każdej części stopy. Bo jest demokracja… One-sprytne  wykorzystują każdą naszą ni e u w a g ę!  (czytaj brak naszej kontroli i pielęgnacji stóp).

M o j e    p o r a d y    p r a k t y c z n e : 

*każdego tygodnia  o b e j r z y j  – nieco dokładniej swoje stopy z każdej strony,  między  paluszkami  i w każdym ich miejscu/ zakątku.

*gdy coś Cię  niepokoi na Twoich  stopach– reaguj szybko,  tak szybko jak stopy Cię  noszą. Wymagasz przecież od nich nawet nie myśląc niezliczoną ilość  r a z y: byś doszedł,  dobiegł, dostarczył swoje grzeszne ciało do celu – który wybrałeś  :

Praktyka stwierdza bowiem, że ‘’nie mamy na to czasu ’’,  spychamy to na jutro, pojutrze po  prostu na później . . .

*a to później  n a j c z ę ś c i e j  jest  nieco za późno.   I później po zapóźnieniu jest już  większy problem, który wymaga leczenia, czasu i pieniędzy . . .

–  wymocz stopy przez kilkanaście minut  i  po dokładnym wytarciu nałóż na miejsce odcisku płyn – a r a g o .

-stosuj maść nagietkową (oba produkty dostępne w naszym sklepie internetowym: http://sklep.lewandowicz.com.pl/ )

-sok z cytryny.  Po nawilżeniu nim watki przykładamy na odciski/ stwardnienia  i na noc  owijamy bandażem

-można również przykładać skórkę od cytryny z  miąższem i owinąć bandażem.

                                                     C  d  n  . . .

Pytajcie   odpowiem.

 

IMG_749946-168-thickbox

DLACZEGO WARTO WEJŚĆ NA MÓJ BLOG?

BÓLE GŁOWY

Nie tylko wakacyjne…

 

Bóle głowy są chyba najczęstszymi pospolicie nazwanymi bólami w ogóle. A mają one  dziesiątki i jeszcze więcej przyczyn oraz podłoży do których będę z uporem maniaka wracał  na blogu. Za chwilę pokażę Wam filmik, który nauczy niejednego co czynić, gdy głowa  zaboli.

*Chcę przypomnieć, że pokazywane przeze mnie metody służą zarówno :

doraźnemu leczeniu schorzenia –  jak – i jego zapobieganiu.

                                                                              C.D.N.

Pytaj – odpowiem

DSC_0307

ODCISKI część I

images (4)

Doskwierają nam bardzo. Są prawdziwą plagą! Po pierwsze nie należy do nich dopuszczać. Są bardzo różne i te „niewinne proste” i łatwiejsze do zlikwidowania już po kilku domowych zabiegach. Ale istnieją także takie które potrafią zdemontować życie i latami dawać nam nieźle w kość. Są to tzw. odciski złośliwe z głęboko wrastającym korzeniem. Likwidujemy ich koronę by po czasie zorientować się, że jest to przysłowiowy „wierzchołek” góry lodowej. I wiecznie odrasta. Jego korzeń sięga grubo ponad nasze horyzonty wzrokowe.

 

I nieco filozofii życiowej…

 

Tak poszedł na dno Titanic, bo zlekceważono pychą górę lodową, która wydawała się dla pyszałka zbyt mała, by pokonać „cud techniki” nie do zatopienia za jaki uważano wówczas Titanica. A były to czasu Paryskiego kankana, rosyjskich, cygańskich romansów i chyba mało kto wiedział, że góra lodowa jest tylko małym wystającym wierzchołkiem. A tam w dole jest jej cała potęga i groza! Ta góra lodowa jest pod spodem. W jej niewidzialnej części o stokroć większa niż myśleliśmy. Podobnie z tym „złośliwym odciskiem” jego korzeń potrafi się tak usadowić, że potrzebne jest fachowy podolog lub o zgrozo chirurg.

images (5)

                   C. D. N.

PYTANIA I ODPOWIEDZI

IMG_7057_IJFR

* Pani Hela z Pułtuska  zapytała  mnie sms-em : ‘’ Co ma  zrobić? Bo w nocy kręcą ją tak stopy, że nie może  spać. Budzi się kilkakrotnie i nie wie co zrobić i dlaczego ? ‘’

Odpowiadam :

Stopy  ‘’kręcą’’ –   szkoda,  że  nie  widzę  tych  stóp.  Ale  z  praktyki  wiem, to od wielu  osób, że chodzi  m. in o:  bóle, swędzenia bardzo nieprzyjemne i uciążliwe.

*Należy codziennie w bardzo prosty sposób – własnymi rękoma rozmasować sobie obie stopy przez kilkanaście minut.

*2  razy w tygodniu wymoczyć stopy w wodzie z  garścią soli i dodać łyżkę oliwki z oliwek. I nie pytaj mnie jakiej soli, bo każda jest pomocna, a jeżeli masz akuratnie lepszą, specjalistyczną to tym lepiej dla twoich stóp.

 


*Pytanie :  w internecie:

‘’Co mam robić, pomóżcie. Bardzo pocą mi się stopy?

Odpowiadam :

Znowu mam za mało informacji. Stopy mogą pocić się  z wielu powodów: np.: bo nosisz obuwie, które nie  oddycha – jest z niezdrowych materiałów.

Aby stopy się nie pociły należy dbać o ich codzienną higienę poprzez częste ich mycie, noszenie skarpetek i obuwia ze zdrowych materiałów (bawełna, skóra) a także pielęgnować je jako części ciała, które ulegają, jak wszystkie inne chorobom, stresom i stanom nerwicowym. Pocenie się zatem, może być zjawiskiem zupełnie niewinnym, bo temperatura zbyt wysoka lub nie zmieniliśmy na czas skarpet bądź butów… ale i może ono sygnalizować różne dziejące się w organiźmie stany stresowe lub wręcz chorobowe. To są pewniki, w tym jednak momencie zatrzymam się na nich ogólnikowo, bo by stwierdzić powód pocenia się stóp u kogoś, należy tę osobę zdiagnozować, przebadać, mieć więcej danych. Krótko i wakacyjnie powiem tak: przewietrz swoje stopy jak najczęściej, wrzuć je na luz a polega to na tym, byś w ciągu dnia jeżeli jest taka konieczność, zmienił nawet kilkakrotnie skarpety i obuwie, które Cię “przypiekło”, tak byś nie musiał wieczorem stawiać skarpet na baczność… Używaj również sprawdzonych środków przeciwpotowych. O poceniu się stóp bardzie zaawansowanie, będę pisał wkrótce.

Szkoda i dziwię  się, że otrzymuję pytania przez telefon . . . Pytajcie  śmiało  na  blogu  bo  po  to  go  dla  Was  założyłem .


*P y t a n i e :

‘’Gdzie jest punkt na schudnięcie?  Bo mam 20 kilo za dużo i do sierpnia muszę schudnąć bo przyjeżdża mój z Londynu i chcemy się ożenić.  Przypuszczam, że z Tobą –  odpowiadam.  Muszę Cię trochę zmartwić,  jak już niejedną osobę. N i e ma takiego jednego punktu.  Życie byłoby o wiele łatwiejsze.  Istnieje tylko zestaw punktów na  odchudzanie,  czyli  program  wielu  punktów, które  poprawią  twoją  przemianę  materii!   Ten zestaw punktów – receptorów  możesz  znaleźć  w  każdej  mojej  książce lub  tematycznym  krążku  dvd.  Ale  czy  znajdziesz  czas  na   czytanie  lub  obejrzenie ich ?

*tymczasem  radzę Ci masować stopy, nieco więcej  ruchu,  p r z e a n a l i z o w a n i e   swojego codziennego  menu.  Odrzuć  cukry,  sole,  obfite  posiłki  i  późne  jedzenie . . .

  • Pytajcie przez blog, odpowiem na każdy. Osobiście  zademonstruje co i jak robić. J e s t e m d l a Was.

WAKACJE A STOPY

Podczas wakacji dajemy s  t  o  p  o  m  o wiele więcej wolności niż zwykle. Mamy czas, by  przyjrzeć się im.  Odkrywamy też różne  ‘’felery’’,  których dotąd nie spostrzegliśmy. Widzę  to po ilościach pytających, przychodzących do mnie ludzi. Nawet wielu młodych, którzy o  innych porach roku raczej by nie przyszli.

Nie mówię tu o konkretnych zabiegach masażu  czy akupresury   – a l e –  o  pytaniach,  nurtujących ludzi. Wchodzą zatem do gabinetu/sklepu  i  pytają :  dlaczego puchną im stopy  albo stawy skokowe ? Dlaczego zmienia im się barwa stóp po dłuższych  spacerach ? Albo   gdzie leży przyczyna w bolących  piętach lub krawędziach zewnętrznych  stóp  ?  . . . .

*W czasie  ‘’sezonu   ogórkowego’’  chcę podać Wam wiele prostych rad praktycznych  typu :

Co  zrobić  gdy  zaboli mnie kolano, albo w kostce,  jak  szybko zlikwidować ból ramienia  czy głowy  . . .

Pokażę wam jak zachowywać się :  gdy złapie was kręcz szyi …te wakacyjne porady należy  traktować s e r i o –  ale będą one krótkie. Czasami problem,  który  pokażę wymaga  większego wysiłku rehabilitacyjnego tu  będą  to  d o r a ź n e   (natychmiastowe) pomoce . . .

*Nadal proszę o zadawanie mi pytań na blogu. Bo jak dotąd otrzymuje je głównie  telefonicznie czy  jako  sms …

images (1)

Stopy bolą nie bez powodu. Cz. II

Przez cały mój blog przetaczać się będą dwa zasadnicze tematy:


BÓLE STÓP i ZAPOBIEGANIU BÓLOM STÓP


Po drodze wiele rzeczy będzie się dla mało – wnikliwych osób, jakby powtarzało. Ale nie z powodu mojego niedopatrzenia. W przyrodzie i w naszym życiu istnieje niezliczone multum zależności i współzależności, które się powtarzają. Wyglądają podobnie a jednak są różne. Albo spowodowane nieco innymi uwarunkowaniami, których zwykły człowiek nie odróżnia ALE ja jako fachowiec w temacie – muszę je odróżnić. . .

Piszę to dlatego aby nikt z Was ( nawet ten zdenerwowany ) nie zarzucił mi, że piszę to samo w kółko. Owszem, pozornie dla niektórych będzie podobnie – tylko dlatego, że mówiąc o tym samym problemie decydują różne przyczyny i indywidualne cechy powodujące zupełnie inne konsekwencje zdrowotne.

Na tym, że jesteśmy podobni i mamy niezmienną anatomię, a co człowiek to inny charakter, polega nasza PIĘKNOŚĆ w życiu. Paradoks tegoż życia polega na tym, że nie umiemy się pięknie różnić tym co dała nam N A T U R A. A my grzeszni wnikamy w nią zbyt głęboko, chcąc być mądrzejsi ( jakby rzekła św. pamięci moja ukochana babcia )…. Od siedmiu Żydów.

4955039-malpa-szympans-900-667 product-22809

Stopami do przodu

Byłem też świadkiem, niechlubnych niestety początków rozwoju narkomanii na wielką skalę w wielkich aglomeracjach. Przez kilka lat obserwowałem jak zjawisko pączkuję i z dnia na dzień, tygodnia na tydzień wzrasta swym przerażającym żniwem z kilku do kilku tysięcy. A kończy się to najczęściej stopami do przodu.

nogi
Można stwierdzić, że nawet po śmierci stopa jest wyróżniona, bo na jej paluchy wiesza się zawieszkę rozpoznawczą.

Diabeł tkwi w szczegółach

Człowiek, każdy z nas „bierze” swoje ciało bardzo ogólnie. Patrzy na całość w ten sposób, że: „Czuje się dobrze generalnie, więc wszystko gra” a tymczasem po latach okazuje się, że coś jest nie tak, po mimo pozornego dbania o całość, ktoś zapomniał, że wrasta mu paznokieć, gdzieś umieścił się odcisk, który nie daje mu spokoju albo piecze w pięcie. Stopy stają się do wymiany lub bolą go poduchy palce u stóp. A może to być nawet osoba uprawiająca jogę, wielki kulturysta, gospodyni domowa lub znawca gimnastyki…

Konkluzja w skrócie:
Dbanie o własne ciało: jego wygląd, formę, piękną skórę, mięsnie, stawy oraz obwody klatki piersiowej, bicepsu, uda, łydki jest dobrem samym w sobie ale czasami nie wystarczającym byś na dłuższą metą był zadowolony i zdrowy. Bo wystarczy by zabolał palec u stopy, byś miał problem.

 

O tych tematach będę pisał i konkretnie doradzał.

Nie traćmy natury z horyzontu

Mam jeszcze takie wspomnienia a raczej refleksję, która powinna obudzić tych, którzy uważają, że uprawianie roli jest mało ważne, że ROLNICTWO to przestarzałość. Musimy być nowocześni bla bla bla…

Tak mówiło większość polskich specjalistów z tytułami – biorąc za ten bełkot duże apanaże!

Otóż na rolnictwo, które żywi w Unii Europejskiej, przeznacza się większość funduszy. A u nas przez kilkanaście lat próbowano pomniejszyć do 0 jego rolę, co dzieje się do dzisiaj. Tak OMAMIANO społeczeństwo, że to branża nie istotna, żywność możemy zakupić, dostaniemy ją – ale skąd? Kupimy owszem, ale ktoś za nas ją wytworzy. Rodzimego rolnictwa nic nie zastąpi. Plastików też nie możemy spożywać. Nie należy liczyć na żywność z Ameryki Południowej bo jest genetycznie uwarunkowana albo sztuczna.

Mieszkałem we Frankfurcie nad Menem, w Niemczech pięknym kraju zachwycony wówczas techniką, rozwojem i myślą jak to my jesteśmy zacofani, bo u nas jeżdżą jeszcze furmanki. Zostałem zaproszony na spotkanie z NATURĄ kilkadziesiąt kilometrów za Frankfurtem w szczerych polach pokazały się ogromne parkingi z setkami samochodów. Po przekroczeniu kilkuset metrów pieszo – wszedłem w inny świat ogrodzony dyskretnie a w nim: kury  i koguty, odgłosy gdakania. Zaszczytem było wejść w kurze odchody, ćwierkania, rżenia i muczenia. „Wymyślony świat”, do którego przyjeżdżali by się odprężyć i uciec od zagonionego świata bankowych biuralistów. Kupienie naturalnie upieczonego chleba, warzyw z ogródka, jaj naturalnego chowu i innych wyrobów rolniczych jeszcze ciepłych stało się zatem luksusem dla dorosłych a ich dzieci choć raz w życiu mogły zobaczyć jak wygląda kura i krowa.

Pisząc powyższe wspominam jak przed 35 laty mieszkałem we Frankfurcie nad Menem – mieście finansjery i banków. Pięknym mieście i okrutnym dla biednych. Jak to w takich miastach bywa. Często spacerowałem po jego city i próbowałem odgadnąć, jako wolny człowiek, nieźle sytuowany jak potęga tej aglomeracji wpływa na takiego robaczka jak ja. Ciągle widziałem wielkość z której byłem dumny, bo przecież tu mieszkałem i zarabiałem. Chodziłem po imponujących pasażach, pośród pięknych wysokościowców głównie bankowych i nachodziły mnie myśli, od których próbowałem uciekać: „co ci po tym”, „budynki są piękne, ale niefunkcjonalne dla takich jak ja. Przecież ja nawet nie mogę do nich wejść jako normalny człowiek…” Raz nawet udało mi się, podstępem wejść do takiego wieżowca bankowego, znaleźć się na jego szczycie, bo powiedziałem sobie, że MUSZĘ i zobaczyłem z góry panoramę Frankfurtu… Zaraz potem zostałem sprowadzony przez ochronę do parteru i uprzedzony bym więcej tego nie próbował. Spacerowałem później wśród tych gigantów mając refleksję zwyczajnego przechodnia: „Żyję w potężnym mieście, ale co mi z tego? Nawet nie mam prawa wejść na ostatnie piętro wieżowca, z którego  powinienem być dumny”.

Frankfurt

Możesz pytać, pisać, komentować. Chętnie odpowiem na wszystkie pytania!